Mam taką fanaberię, że powinno się tworzyć związek z taką osobą, która cię akceptuje i zapewnia poczucie bezpieczeństwa. A to oznacza, że nie powinno być problemu z powiedzeniem, że tak – mam fantazje erotyczne i z nich korzystam. I druga strona nie robi z tego problemu/zarzutu/wyrzutu. Nie osądza, nie próbuje zmienić, wyśmiać, poniżyć. Bo mnie akceptuje.

Ale to nie oznacza, że zawsze musisz o fantazjach opowiadać. Możesz, nie musisz.

Możecie się nimi wymieniać – i to być może zadziała jak gra wstępna, afrodyzjak, flirt.
Możesz opisać niektóre dość pobieżnie – powiedz mu, że lubisz sobie podczas miłości wyobrażać, że on cię wypożycza innemu mężczyźnie, a sam stoi z boku i patrzy. Gdy podczas zbliżenia on zobaczy twoje wpółprzymknięte oczy i będzie wiedział jakie obrazy wyświetlają się w twojej głowie – prawdopodobnie podnieci się jeszcze bardziej.

Ale nie musisz opisywać dokładnie co robi z tobą ten drugi mężczyzna. Możesz, nie musisz.
To ty ustalasz granice.

Opowiedz o fantazji, która może podniecić was dwoje. Rozszerzyć wasz świat zmysłowości. Poznaj fantazje drugiej strony. Ale nie twórzcie systemu totalitarnego z pełną inwigilacją. No, chyba, że takie klimaty was podniecają

Zachowaj dla siebie rzeczy, które poza momentem podniecenia są dla ciebie dziwne. Podnieca cię scena nietypowego seksu i nie masz pojęcia dlaczego, a na chłodno wręcz uważasz takie zachowanie za złe i niewłaściwe – może lepiej zostaw tą fantazję dla siebie. Nie wiem, jakie rozwiązanie jest najlepsze, ale mam jedną uniwersalną radę – zadbaj o siebie. Nie rób nic, co mogłoby cię skrzywdzić lub zostać wykorzystane przeciwko tobie.

Inna sprawa, że sporo osób zauważa jedną rzecz – fantazja opowiedziana drugiej osobie często traci swój erotyczny ładunek. Nie jest już tak sekretna, tak intymna, tak grzesznie ukryta.

Potestuj, zakosztuj, ustal granice – zawsze na swoich warunkach.

JAK DZIELIĆ SIĘ SWOJĄ FANTAZJĄ Z PARTNEREM LUB PARTNERKĄ?

Wybrać fantazję, którą chcesz odsłonić przed drugą osobą – bo to ją podnieci, bo będzie bazą do nowego doświadczenia seksualnego, bo być może sprawi, że zaczniecie kochać się inaczej – jest dość proste. O wiele trudniej jest po raz pierwszy zaryzykować i o niej opowiedzieć.

Możesz wspomnieć o niej mimochodem po gorącym seksie (gdy mnie pieściłaś, wyobrażałem sobie…). Możesz napisać list miłosny, opowiadanie (hm, podrzuć je pomiędzy papiery zabierane rano do pracy…), wyślij mail.

Jeśli opowiedzenie fantazji jest za trudne, zacznij od mówienia o tym, jakie bodźce cię podniecają.

Lubię jak patrzysz, gdy się dotykam…
Kręci mnie obserwowanie nas kochających się w lustrze…
Robię się sztywny, gdy mówisz do mnie….
Czy mógłabyś kiedyś, gdy będziemy się kochać powiedzieć…
Trafiłam ostatni w sieci (oczywiście przez zupełny przypadek…) na opowiadanie o…
Śniło mi się ostatnio…

Dojrzałe, bez wyśmiewania, lekceważenia i uciekania się w wulgarność, rozmawianie o seksie, o tym co nas kręci, co podnieca, co lubimy – to wciąż nie łatwa aktywność. Ale krok po roczku, a dokonasz prywatnej rewolucji seksualnej. Trzymam kciuki.