To tak samo jak z opowiadaniem fantazji, tylko bardziej : )

Wielu, bardzo wielu fantazji nie powinno się/nie da się odegrać. Ogromna większość w realnym świecie nie wzbudziłaby nawet podniecenia, a zamiast tego szereg innych, niepożądanych odczuć – śmieszności, strachu, upokorzenia, ubrudzenia, pogwałcenia, zniecierpliwienia, znudzenia.

Są jednak fantazje, które mogą być realizowane w rzeczywistości.

To zarówno pokusa nowego rodzaju seksu – czy to z użyciem elementów ze świata BDSM, z rozszerzeniem spotkania na inne osoby (np. trójkąty lub wizyta w klubie swingerskim), z przetestowaniem jak smakuje i czy odpowiada seks z osobą tej samej płci. Oczywiście należy decydować się na takie eksperymenty i doświadczenia z głową, ale nie rzucając się głową naprzód. Ale jeśli czujesz, że konkretny element fantazji nie budzi twoich oporów i nie łamie twojej moralności, nikogo nie krzywdzi i nie zmusza do niechcianych rzeczy – to śmiało. Szkoda życia na postawę „chciałabym, ale się boję”.

Drugim rodzajem fantazji, które mogą być zrealizowane – choć czasem w okrojonej formie – są fantazje dotyczące ról. I tu wkraczamy już w obszar KINKu, przebieranek dla dorosłych, scenariuszy erotycznych.  To taki RPG dla Kochanków.

Zacytuję kolejną mądrą kobietę – Joannę Keszkę, która w swojej książce Grzeczna to już byłam (pozycja warta przeczytania przez każdą kobietę!) pisze tak:

„Zabawa w scenariusze erotyczne przypomina specjalność zakładu w seksualnym menu. Jest kwintesencją wszystkiego najpikantniejszego, co mamy do zaoferowania w łóżku sobie i partnerowi. To pretekst, żeby iść do sypialni piękną jak na bal, psychoterapia i magnetyczny seksapil w jednym. 
(…)w dobry seks wpisana jest odrobina szaleństwa, a zabawa w scenariusze erotyczne stanowi świetną okazję, żeby pozwolić sobie na więcej. (…) Bo w seksie nie chodzi o udowadnianie swojej moralności czy normalności, ale o przyjemność i dobrą zabawę”.

Zabawa w erotyczne scenariusze, w odgrywanie ról jest

1) cholernie podniecająca (no, może na początku tylko podniecająca, ale z nabraniem wprawy staje się cholernie podniecająca)
2) skrojona na miarę (w przeciwieństwie do wibratorów)
3) dająca mnóstwo radości i bliskości w związku

I właśnie ta potrzeba/chęć wyjścia z niektórymi pomysłami ze świata fantazji do prawdziwej sypialni popchnęła nas do stworzenia apartamentu „Szampan i Sekrety” z Pokojem Fantazji, który staje się sceną teatralną dla kochanków.

Ale żeby być uczciwą muszę wspomnieć o jednej sprawie. Prawdopodobnie pierwsza próba odegrania scenariusza erotycznego nie będzie tak satysfakcjonująca czy doskonała jak w planach (i marzeniach). To tak jak z pierwszym razem – każdy na niego czeka, mitologizuje, podnosi do rangi metafizycznego wręcz przeżycia, spodziewa się trzęsienia ziemi i spadających gwiazd. A w rzeczywistości często jest za szybko, nieporadnie, bez orgazmu, który można potem latami wspominać.

Być może się speszycie, lub roześmiejecie. Może będziecie chcieli zrezygnować w ostatniej chwili. Albo partner/ka powie coś, co zupełnie nie będzie grało z waszym pomysłem na postać i klimat spotkania. Bywa. Są sposoby, żeby ryzyko zmniejszyć, ale nie ma złotej rady na idealną randkę z fantazją.

Więc – bądźcie tolerancyjni dla siebie i partnerki/a. Nie zniechęcajcie się. Pozwólcie sobie na śmiech. Kochajcie się – nawet jeśli fantazja nie wyjdzie.