Santi – wspaniała kobieta pisząca otwarcie i pięknie o erotyce, we wpisie poświęconym fantazjom podzieliła się taką radą:

Jeśli chcesz, by w Twoim życiu było miejsce na seksualne podniecenie oraz ekstazę, czas zafundować sobie trening wyobraźni. Porozciągać ją, by była jak wyćwiczony mięsień – gotowa do pracy ad hoc i w niemal każdych warunkach. Uśpioną trudno rozbudzić w weekendową noc. (http://proseksualna.pl/seks/fantazjuj-po-seks/)

I w innym miejscu:

Bo nie ma lepszego czasu niż ten w pojedynkę, by rozciągać wyobraźnię erotyczną. (…) Dla lepszego samopoczucia, ale i dla utrzymania formy. Gdy będziemy z niej chcieli kiedyś skorzystać. Nie będzie trzeszczeć jak zastane kości. Nie naciągnie się, nie zwichnie. (http://lovebysanti.com/pl/tesknota/)

Więc po pierwsze – wyobraźnię trzeba ćwiczyć. Nie zadowalać się poziomem podstawowym. I robić to systematycznie, bo długi okres bez praktyki skutkuje skostnieniem i amnezją. To trochę tak jak z nauką, a potem używaniem języka obcego. Wykujesz słówka i zwroty, ale przez 10 lat nie będziesz używać – to potem będziesz mieć problem jak o pogodę zapytać.

Wyobraźnia erotyczna to Sekrety Ogród, a o ogród trzeba dbać. Inaczej zarośnie chwastami i zniknie.

Jak to robić?

Czytać. Literaturę lub opowiadania erotyczne. Mogą być klasyki takie jak Pamiętniki Fanny Hill, trylogię Ann Rice o Śpiącej Królewnie, Historię O. Pauliny Rege, Emmanuelle.

Niezwykły, erotyczny i smakowo wyuzdany klimat stworzyła Anais Nin w swojej prozie. Jestem pewna, że jej opowiadania (Małe ptaszki, Delta Wenus) was uwiodą.

Lub współczesną literaturę erotyczną, która zalała rynek wydawniczy po sukcesie 50 twarzy Greya. I w tym jednym wypadku nie powiem na tą książkę złego słowa, bo wiem jak bardzo właśnie ona rozruszała wyobraźnię kobiet. I uruchomiła lawinę kolejnych opowiadań z pieprzykiem, wśród których czasem można znaleźć coś fajnego.

Oczywiście warto zdobyć choć jedną książkę o fantazjach Nancy Friday – obiecuję, że znajdziesz w niej inspirację.

Są też mniej dosłowne pozycje – W łóżku z …(bezwstydne, szczere erotyczne opowiadania znanych pisarek, wyd. Świat Książki), Rozkoszne cz.1 i 2. (Antologia kobiecych opowiadań erotycznych, wyd. Replika), Pożądanie (Antologia opowiadań miłosnych, zmysłowych, erotycznych i dziwnych, wyd. Powergraph), Listy miłosne (wyd. Świat Książki).

Na kilku serwisach z opowiadaniami erotycznymi można spotkać prawdziwe perełki. Ryzyko jest takie, że są tam też formy wybitnie grafomańskie, ale warto poszperać. Ze swojej strony polecam www.odcienieczerwieni.pl

Oglądać. Filmy erotyczne lub po prostu porno, choć przy tych drugich poszukaj serwisów z filmami z nurtu „fair trade porn”. Będziesz mieć pewność, że pokazują seks w bardziej realny sposób niż standardowe, darmowe filmiki, i że aktorzy (głównie aktorki) nie są wykorzystywani i nie są ofiarami handlu ludźmi. A poziom lubieżności też jest w nich wysoki, spokojnie.

Słuchać. Audiobooków (kilka pozycji z listy powyżej zostało nagranych), opowiadań na youtubie (poszukajcie tych autorstwa i w wykonaniu Santi!).

Pisać. Swoje własne opowiadania, powieści. Zacznij od uchwycenia jednego kadru. Potem napisz miniaturę. Lub pobaw się samymi dialogami. A na koniec… odczytaj to swojej drugiej połowie lub nagraj swoją mp3.

Swoją drogą, jeśli już jesteśmy przy fantazjach i bodźcach i ćwiczeniu wyobraźni, to ostatnio zaczęłam w końcu oglądać drugi sezon „True Detective”. I jest tam taki jeden aktor – Taylor Kitsch. Zupełnie nie w moim typie. Ale.. jaki on ma głos!!! Spragniona zaczęłam słuchać wszystkich jego wywiadów zupełnie nie wnikając w to, co mówi. Ale ten głos… Co ja bym dała, żeby ten facet nagrał jakiegoś audiobooka! Nie musi być erotyczny, może czytać o historii udoskonalania maszyn rolniczych – ja będę szczęśliwa. Założę sobie słuchawki na uszy i będę bardzo szczęśliwa.

***

Piszę o tym w ramach ostrzeżenia – gdy zaczniecie ćwiczyć swoją wyobraźnię erotyczną i dostrzegać zmysłowe bodźce w rzeczach, które do tej pory tak się wam nie kojarzyły, nie możecie być pewni dnia ani godziny. Usiądziecie sobie w sobotni wieczór z planem obejrzenia niezłego kryminału, a skończycie rozpaleni jak na seansie w kinie dla dorosłych.